Powrót

Emigracja okiem psychologa [WYWIAD]

Artykuł zgodny ze stanem prawnym na dzień: 2020-08-31

O problemach, z jakimi borykają się emigranci. O pielęgnowaniu kultury polskiej za granicą oraz zaletach i wadach związanych z emigracją. O tych i wielu innych kwestiach, które dotyczą osób przebywających na obczyźnie i wracających do Polski, rozmawialiśmy z psychologiem, Danielem Rydelem.

Czy emigracja jest dla każdego?

Nasza psychika wpływa na to, jak poradzimy sobie na emigracji. Odpowiadają za to, między innymi, cechy osobowości, które ułatwiają lub utrudniają radzenie sobie w nowych warunkach.

Z nowościami łatwiej poradzą sobie osoby, które możemy określić jako otwarte na doświadczenia. Wykazują one większe zrozumienie do różnorodnych światopoglądów, wartości, zasad funkcjonowania. Łatwiej im też przystosować się do nowych warunków - chociażby do mieszkania w innej okolicy czy w innym domu. Im bardziej kraj, do którego emigrujemy różni się od naszej ojczyzny, tym znaczenie tej cechy będzie rosło.

Ważną cechą może okazać się również, tzw. neurotyczność, czyli to, jak wrażliwi jesteśmy na, spotykane przez nas, trudności. Osoby bardziej odporne, lepiej radzą sobie w stresowych sytuacjach. A takich przecież nie brakuje, szczególnie na początku emigracji.

I ostatecznie wiele zależy nie tylko od naszej osobowości, ale od osobowości mieszkańców kraju, do którego emigrujemy. Im bardziej będą się oni od nas różnić, tym trudniej będzie nam się tam odnaleźć. Osobom bardziej ekstrawertycznym łatwiej powinno być w krajach, takich jak Hiszpania lub Włochy. Sumiennym w Niemczech, Estonii czy Danii. Bardziej ugodowym w Indiach lub Kanadzie.

 

Z jakimi problemami borykał się Pan podczas pobytu za granicą?

Lęk, bezradność, wrażenie bycia odrzuconym przez nowe otoczenie. Większość z nich minęła po znalezieniu pierwszej pracy. Poczucie izolacji trwało przez kilka miesięcy mimo, że od początku mieszkałem ze znajomymi, których poznałem jeszcze w Polsce.

Są to typowe objawy, tak zwanego, szoku kulturowego. Wiedziałem o nim przed wyjazdem, co z pewnością ułatwiło jego przeżycie. Jednocześnie pokazało mi to, że nie zawsze można się przed nim w pełni zabezpieczyć.

 

Jakie zagrożenia wiążą się z wyjazdem z ojczyzny?

Wspomniany już wcześniej szok kulturowy może wpływać negatywnie, nie tylko na nasze uczucia, ale prowadzić do zachowań utrudniających przystosowanie się do warunków panujących za granicą. Odmawianie nauki języka obcego lub nadużywanie alkoholu to wybrane przykłady.

Zwiększone poczucie beznadziei może prowadzić do zmniejszenia jakichkolwiek wysiłków w kierunku odnalezienia się w nowym miejscu. Poczucie frustracji i izolacji może przyczyniać się do wrogości w stosunku do gospodarzy. Lęk czy obawa przed odrzuceniem mogą powodować przymus bycia miłym i pokornym, co utrudnia zachowywanie się asertywnie i dbanie o swój interes.

 

Czy Polacy pielęgnują polskość za granicą?

O tym, czy Polacy za granicą zachowują poczucie narodowej tożsamości decyduje wiele cech. I mam tu na myśli nie tylko cechy psychologiczne, jak wspomniana już osobowość, ale również wiek, w momencie wyjazdu, czy powód opuszczenia kraju.

Wielu polskich emigrantów z pewnością podtrzymuje tradycje i kontakt z ojczyzną. Świadczy o tym zainteresowanie działalnością takich organizacji, jak Wspólnota Polska czy Instytut Kultury Polskiej w Londynie. Polskie dzieci uczęszczają na dodatkowe zajęcia, uczą się języka polskiego, historii i literatury.

Jest dużo przykładów pokazujących, że Polscy emigranci pamiętają o swojej ojczyźnie. Proszę spojrzeć na rekordowe zainteresowanie ostatnimi wyborami prezydenckimi wśród osób za granicą.

 

Dlaczego wracamy? Czego nam najbardziej brakuje na obczyźnie?

Badania wśród polskich emigrantów z Irlandii przynoszą ciekawe wnioski. 36% badanych wraca z powodu tęsknoty za domem, a 29% ponieważ ich rodzina i przyjaciele są w Polsce. Analizując powody powrotów Polaków nie wolno zapominać o ich wcześniejszych powodach wyjazdu z kraju. Niektórzy wyjeżdżają po to, żeby zarobić na samochód lub mieszkanie i wracają po osiągnięciu tego celu.

Badania wykazują, że utrata pracy i problemy finansowe z reguły nie są wystarczającym powodem do powrotu – osoby, które odnalazły się w nowym kraju, zostają mimo wszystko.

 

Jak przygotować się do powrotu?

Może wydawać się, że powrót do własnego kraju jest czymś prostym i przyjemnym. Często jednak tak nie jest. Po powrocie do ojczyzny również możemy przeżyć szok kulturowy. Im więcej czasu spędziliśmy na emigracji, tym może być nam trudniej.

Jeśli planuje się powrót, dobrym pomysłem jest odnowienie kontaktów z rodziną i przyjaciółmi w Polsce. Trzeba zdobyć jak najwięcej informacji o aktualnej sytuacji w kraju. Nierealistyczne oczekiwania utrudniają przystosowanie się do nowych warunków.

Dobrze jest zapoznać się z organizacjami dla powracających, udostępniającymi takie informacje.

Gdy sam wracałem z emigracji ważne było dla mnie wsparcie bliskich oraz to, czy znajdę dobrą pracę w Polsce. Poszukiwania zacząłem jeszcze przed powrotem i wyznaczyłem sobie maksymalny czas na znalezienie pracy, po przekroczeniu którego, wróciłbym za granicę.

 

Z jakimi problemami borykają się osoby po powrocie z emigracji?

Wspomniany wcześniej szok kulturowy to nie jedyne, co może nas spotkać po powrocie do Polski. Okazuje się, że wielu imigrantów po powrocie do kraju decyduje się znów wyjechać. Pracownicy skarżą się na warunki pracy w ojczyźnie: większy stres, mniej stabilne zatrudnienie, bardziej autorytarny styl zarządzania niż za granicą.

Brak aktualnej wiedzy o kraju (np. o przepisach, warunkach zatrudnienia) może wywoływać poczucie zagubienia. Paradoksalnie problemem może okazać się również to, że w kraju nie doszło do zmian, których się spodziewaliśmy.

Rozczarowanie można też przeżyć na gruncie relacji osobistych. Starzy znajomi mogą mieć już inne życie. Bez wspólnych doświadczeń niekoniecznie łatwo będzie odnaleźć z nimi wspólny język.

 

Czy jest jakaś granica, chodzi o lata, po przekroczeniu której ciężko jest wrócić i odnaleźć się w ojczyźnie na nowo?

Nie ma takiej granicy - to także kwestia indywidualna. Z pewnością im dłuższy pobyt za granicą, tym mniejsza chęć powrotu i większe trudności w dostosowaniu się do życia w Polsce.

Trzeba pamiętać, że ważne są okoliczności, w których wyjeżdżamy. 5 lat pracy za granicą wywrze z pewnością większy wpływ na osobę z małym doświadczeniem zawodowym niż na emigranta z ponad dwudziestoletnim stażem pracy. Osoba, która wyjeżdża samodzielnie, prawdopodobnie mniej przywiąże się do nowego kraju niż osoba wyjeżdżająca z rodziną.

I na końcu ważne jest również nasze podejście i efekty naszych działań. Czy pobyt za granicą traktujemy jako coś tymczasowego? Ile energii inwestujemy w “urządzenie się” w nowym miejscu? Jakie relacje udaje nam się zbudować? Jak dobrze sobie radzimy z językiem? Jak wygląda nasza ścieżka kariery?

 

Czy w obecnych czasach, w dobie Internetu, łatwiej jest znieść rozłąkę z bliskimi, z ojczyzną? Czy wręcz przeciwnie, częsty kontakt zwiększa tęsknotę?


Od wielu lat słyszymy o szeregu niebezpieczeństw związanych z relacjami w świecie wirtualnym. Mam jednak świadomość, że na emigracji taki kontakt bywa jedynym możliwym.

Forma komunikacji, częstotliwość kontaktów czy liczba osób, z którymi utrzymujemy relacje to rzeczy do indywidualnego wypracowania. Pomocne będzie uważne obserwowanie siebie, swoich emocji oraz czasami nieoczywistych motywów, jakie mamy. Jak czuję się po rozmowie z rodziną? Czy wirtualne spotkania z rodziną różnią się od tych, które mam z nimi na żywo?

W większości przypadków kontakt przez Internet i krótkie wizyty w ojczyźnie mają pozytywny wpływ. Pomagają pozostać w kontakcie z krajem i odnaleźć się po ewentualnym powrocie. Może się jednak okazać, że kontakt z rodakami jest formą ucieczki od niesatysfakcjonujących relacji w nowym kraju lub, po prostu, wynika z barier językowych.

 

Jak z emigracją, powrotem, przemieszczaniem się radzą sobie dzieci? Na co powinni zwrócić uwagę rodzice, by ustrzec swoje potomstwo przed negatywnymi skutkami takiego podróżowania?

Mamy tutaj dwa najczęstsze warianty - emigruje cała rodzina lub jedno z rodziców zostaje z dziećmi w kraju. W przypadku wyjazdu całej rodziny podstawowym problemem jest asymilacja w nowym systemie edukacji.

Najtrudniej bywa dzieciom na poziomie szkoły podstawowej. Dodatkowym problemem jest to, że w części krajów nauka zaczyna się szybciej niż w Polsce. Wówczas dzieci zostają “w tyle” za rówieśnikami. Najbardziej korzystną dla dziecka strategią jest przeprowadzka, kiedy jeszcze chodzi do przedszkola – na tym poziomie łatwo się asymiluje i samodzielnie uczy się języka.

Często zdarza się, że rodzina czeka z migracją aż dziecko skończy szkołę. Z pewnością łatwiej jest doprowadzić naukę do końca w systemie, do którego się przyzwyczaiło, jednak zazwyczaj zapomina się, że takie rozwiązanie również ma swoje wady. Dziecko ma wówczas ograniczony kontakt z jednym z rodziców. Dodatkowo relacja między rodzicami cierpi, a dziecko pośrednio odczuwa tego skutki.

Podsumowując, niezależnie od kierunku, migracja jest dla dzieci dużym wyzwaniem. Za granicą postrzegane będą one jako polskie, a w Polsce jako obce. Gdziekolwiek nie pojadą, może dotknąć je poczucie wyobcowania.

Jeśli miałbym rekomendować rodzicom konkretne działania to zachęciłbym, by ich dzieci uczęszczały na dodatkowe zajęcia do tzw. polskich szkół. Dzięki temu nie tylko pozostaną w kontakcie z własną historią, kulturą i literaturą. Jest to szczególnie ważne przy ewentualnym powrocie do Polski. Przede wszystkim “polskie szkoły” pozwolą im poznać inne dzieci, mierzące się z podobnymi problemami.

 

Z punktu widzenia dzieci, jakie pozytywne aspekty łączą się z emigracją?

Emigracja zazwyczaj wiąże się z chęcią podniesienia komfortu życia i bardzo często udaje się to zrealizować. W takim przypadku dzieci odnoszą pośrednie korzyści, które wynikają z polepszenia się poziomu życia całej rodziny.

Warto wspomnieć, że Polacy bardzo często wyjeżdżają do krajów z bardziej rozwiniętą polityką prorodzinną oraz z lepszym dostępem do przedszkoli czy żłobków niż w ojczyźnie. Rodzice mogą cieszyć się korzystnymi warunkami urlopu macierzyńskiego i tacierzyńskiego, co również przekłada się na dobrostan dziecka.

Przechodząc już do samego dziecka, dzięki emigracji zyskuje ono możliwość obcowania z różnymi kulturami i językami. Opanowanie dwóch języków przynosi mu nie tylko korzyści zawodowo-finansowe, ale poprawia jego rozwój intelektualny. Dwujęzyczne dzieci lepiej radzą sobie z planowaniem, myśleniem abstrakcyjnym i wychwytywaniem istotnych informacji. Są bardziej kreatywne i łatwiej uczą się kolejnych języków.

Dzieci posługujące się biegle dwoma językami łatwiej odnajdują się w różnych sytuacjach społecznych. Są w stanie lepiej zrozumieć kontekst, ponieważ potrafią analizować rzeczywistość z różnych perspektyw kulturowych.

 

Gdzie powinny szukać pomocy osoby, które nie radzą sobie z pobytem za granicą, czy po powrocie do Polski?

Pomoc, jaką możemy otrzymać zależna jest od kraju, w jakim się znajdujemy. Warto zapoznać się z ofertą wsparcia, której udziela fundacja Wspólnota Polska. Dba ona również o aktywność Polonii i o wzajemne relacje między migrantami, organizując wspólne wydarzenia.

W Polsce dostępne są poradnie psychologiczno-pedagogiczne, które mogą być pomocne szczególnie dla rodziców, którzy planują powrót do Polski i chcą odpowiednio przygotować swoje dziecko do zmiany szkoły. Najbardziej pomocni powinni okazać się psycholodzy ze specjalizacją międzykulturową.

 

Daniel Rydel jest psychologiem i współautorem testu osobowości PERSO.IN®, który pozwala odkryć indywidualny potencjał, wynikający z naszej osobowości.

 

Rozmawiał Wojciech Napora (Powroty.gov.pl)


Wszystkie treści i materiały zamieszczane na portalu www.powroty.gov.pl, opracowywane przez grupę redakcyjną, mają charakter informacyjny. Redakcja portalu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były rzetelne i wiarygodne. Nie stanowią one wiążącej interpretacji przepisów prawnych.

W przypadku treści aktualizowanych przez współpracujących z serwisem powroty.gov.pl ekspertów z ministerstw i innych publicznych instytucji odpowiedzialność za przekazane informacje ponoszą ww. instytucje.