Назад

Czy Warszawa jest lepsza od Londynu?

Archiwum rozmów

Czy Warszawa jest lepsza od Londynu?

Ekspert: Hanna Gronkiewicz – Waltz, prezydent m. st. Warszawy

Termin spotkania: 3 września 2009 roku

Wybierz interesujący Cię fragment rozmowy:

Spotkanie z Polonią w Londynie
Wrażenia ze spotkania z Polakami w Londynie; wykorzystanie doświadczeń emigrantów w planowaniu rozwoju miasta

Warszawski rynek pracy
Sytuacja na warszawskim rynku pracy; stopa bezrobocia w Warszawie; unijne dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej; średnie wynagrodzenie w Warszawie; wsparcie dla osób 50+

Warszawski rynek mieszkaniowy
Program „Rodzina na swoim”; mieszkania socjalne i komunalne;

Rozwój komunikacji miejskiej
Metro warszawskie; korporacje taksówkowe i przewozy osobowe; komunikacja miejska

Infrastruktura miejska
Koordynacja remontów ulic; nowe inwestycje w infrastrukturę miejską; nadzór nad remontami budynków; estetyka przestrzeni miejskiej; miasto oczami pieszego

Programy dla migrantów powrotnych
Dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej; szkolenia; pomoc w sprawach administracyjnych

Życie w Warszawie
Koszty życia w mieście; studia i praca w Warszawie; rozwój technologiczny miasta

SPOTKANIE Z POLONIĄ W LONDYNIE

Wildjack: Pani Prezydent, jakie są Pani wrażenia po ostatnim spotkaniu z Polakami w Londynie?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Wrażenie pozytywne. Ci którzy byli na spotkaniu ze mną widać, że dają sobie radę w Londynie. Miasto starało się przekazać jak najwięcej informacji, a trudna decyzja o powrocie powinna należeć do samych zainteresowanych. Powtórzę, co mówiłam w Londynie, że szansa na awans w firmie jest większa zawsze w kraju pochodzenia.

spinka: Mówi Pani o swoich doświadczeniach, ale czy konkretnie spotyka się Pani z powracającymi i rozmawia na temat tego, co robili za granicą, co zobaczyli, co z tych rzeczy chcieliby wdrożyć w Polsce?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Spotkanie było w Londynie i dużo się dowiedziałam. Otrzymuję też od nich e-maile z pomysłami i na nie odpisuję.

WARSZAWSKI RYNEK PRACY

Piotr Liwen: Pani Prezydent. Jestem inżynierem, projektantem instalacji sanitarnych. Od ponad 3 lat pracuje w Wielkiej Brytanii. Pomyślałem o powrocie, jednak firmy zwalniają pracowników, a nie zatrudniają. Chyba jednak kryzys dotknął Warszawę. Moje informacje są z pierwszej ręki.

Hanna Gronkiewicz-Waltz: W Warszawie bezrobocie jest nadal na poziomie 2,4 proc. Fachowcy raczej znajdą zatrudnienie, ale przez powrotem po trzech latach radziłabym nie przyjeżdżać w ciemno tylko po zbadaniu rynku, a nawet po pozytywnej odpowiedzi na ofertę zatrudnienia. Mamy też pewne środki z Unii Europejskiej na zakładanie własnej firmy. Informacje na ten temat dostępne są na stronie www.um.warszawa.pl/europa. Polecam też stronę www.stolicabiznesu.warszawa.pl.

Celsjusz - Londyn: Witam. Mam jeszcze jedno pytanie na temat warszawskiego rynku pracy. Mówi się o tym, że Polska uniknęła kryzysu i recesji, ale prace proponowane na początek oznaczają w Warszawie śmieszne wynagrodzenia – rzędu 1 800 – 2 000 zł netto. To są kryzysowe pensje, które być może byłyby dobre na prowincji. W Warszawie wynajęcie 2-pokojowego mieszkania oznacza 2 tys. zł miesięcznie. Pani Prezydent, czy są jakieś symptomy, że to się zacznie zmieniać? W końcu Warszawa powinna wyjść z kryzysu jako pierwsza.

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Sądzę, że pensje w Londynie na początek też nie są wysokie. Polacy wynajmują wspólnie mieszkania albo domy. W Warszawie jest to praktykowane przez studentów, rzadziej przez pracujących ale możliwe. Średnia płaca w Warszawie to 4 500 zł miesięcznie, ale oczywiście nie dla początkujących. W Warszawie jest spowolnienie gospodarcze, ale kryzysu nie ma. Jak wspomniałam bezrobocie wynosi 2,4 proc.

dziuniek31: 4 500 zł kto tak zarabia? Moja żona przed wyjazdem zarabiała 1 500 w sklepie teraz jest bezrobotna.

Hanna Gronkiewicz-Waltz: 4 500 zł to średnia w Warszawie. Są zarobki za 1 500 zł i za 10 000 zł. A żonę zapraszam do Powiatowego Urzędu Pracy na ulicę Ciołka.

calineczka: Czy miasto przygotowuje jakiś specjalny program dla osób pragnących wrócić z zagranicy, którzy są po 50-tce i nie zostało im dużo do emerytury? Czy mają szansę na znalezienie zatrudnienia?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Otwieramy projekt, w którym osoby po 50 roku życia mogą dostać do 40 tys. zł na założenie i prowadzenie własnej firmy. Za około dwa tygodnie będą szczegółowe informacje.

agrawa: Czy miasto prowadzi statystyki, ile osób, które wróciły z zagranicy znalazło pracę i jest zadowolonych ze swojej decyzji? Czy chce Pani jakoś zachęcić te młode osoby, by wróciły, czy raczej koncentruje się Pani na przekazywaniu informacji o możliwościach znalezienia pracy w stolicy?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Wyraźnie mówiłam w Londynie zarówno ja jak i działacze Stowarzyszenia Poland Street, że naszą rolą jest rzetelna informacja. Media nieustannie nazywają to zachęcaniem, a ja uparcie nazywam to informowaniem. Decyzja należy do powracającego!

Mama Malysza: Pozdrawiam wszystkich uczestników. Czy ktoś, kto ma normalną pracę i jako tako żyje sobie na Zachodzie ma do czego w Polsce wracać? Czy naprawdę by to Pani polecała z czystym sercem? Ale konkretnie, bez tekstów o szumie brzóz i muzyce Szopena.

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Jestem bardzo konkretna. Proszę rozważyć czy już tak będzie Pani żyła do końca życia czy chce Pani robić coś ciekawszego (w Polsce są większe szanse). Oczywiście ryzyka są i przed definitywnym powrotem trzeba je ocenić. Im późniejszy powrót tym trudniejsza decyzja.

agrawa: Pani prezydent, czy podczas wizyty w Londynie spotkała się Pani z ludźmi, którzy rzeczywiście chcieliby wrócić do Polski? Czy miasto ma do zaoferowania coś konkretnie dla powracających? Czy np. jeżeli taki reemigrant wygra konkurs w administracji, jest to chlubą dla urzędu, że zatrudnił powracającego z zagranicy? W końcu bogatszego o tamte doświadczenia?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Niech startuje. Teraz ze względu na zamrożenie etatów konkursy są rzadsze.

calineczka: Zainteresowało mnie pytanie agrawy, na które nie odpowiedziała Pani precyzyjnie. Czy powracający i znajdujący zatrudnienie np. w administracji są chlubą dla miasta? Czy Państwo się tym chwalą?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Chwalimy się każdym dobrym pracownikiem.

WARSZAWSKI RYNEK MIESZKANIOWY

Kuriozalny: Witam. Mam pytanie, gdyż ciężko doszukać się odpowiedzi. Czy olbrzymie ceny nieruchomości w Warszawie w jakikolwiek sposób dają szansę na to, żeby uczestniczyć w rządowym programie Rodzina na Swoim? Czy są jakiekolwiek dzielnice, które pod to podlegają, poza dzielnicami chen pod lasem, skąd jedzie się do centrum godzinami? Pozdrawiam

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Jest szereg ogłoszeń deweloperów na ten temat w gazetach. Oczywiście w większości przypadków są to dzielnice zewnętrzne. Sama mieszkam „pod lasem” i nie jest najgorzej, chociaż rzeczywiście dojazd do centrum zabiera więcej czasu.

Ula24: Właśnie – druga linia metra. Pani prezydent to byłaby olbrzymia szansa na kupno własnego mieszkania z dobrym dojazdem po stronie Pragi. Ale kiedy pojawi się metro, no to ceny mieszkań wzrosną tak jak wzrastały do tej pory wzdłuż linii metra, która istnieje. Swoją drogą w kampanii zapowiadała Pani drugą linię metra znacznie szybciej niż mówi o tym dziś...

Hanna Gronkiewicz-Waltz: W kampanii mówiłam, że będzie raczej później, a jest wcześniej ze względu na EURO 2012. Niestety procedury przetargowe trwają długo. Jak Pani pamięta oferta za 6 mld zł została przez nas unieważniona. We wszystkich miastach ceny mieszkań niestety zależy od bliskości do metra lub innej szybkiej komunikacji.

Egrafka: Pani prezydent, ile czeka się w Warszawie na tzw. mieszkanie socjalne i od jakiego pułapu dochodów nie można na nie liczyć?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Mieszkania komunalne oraz socjalne (te ostatnie dla osób, które nie regulują czynszu i są eksmitowane). Na mieszkania komunalne czeka około 5 tys. osób we wszystkich dzielnicach, a informacje o warunkach uzyskania mieszkania komunalnego są dostępne w dzielnicowym wydziale polityki lokalowej. Kryterium dochodowe wieloosobowe 1 380 zł, a jednoosobowe 1 850 zł.

ROZWÓJ KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ

Fazzz: Co z komunikacją, metro choćby londyńskie jest o wiele bardziej rozwinięte

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Gdybyśmy zaczęli budować w XIX w. a nie w stanie wojennym XX w. (1983r.) też mielibyśmy taką sieć. Poza tym remontujemy trasy tramwajowe, których w Londynie praktycznie nie ma i rozwijamy sieć tramwajową. Rozstrzygnęliśmy przetarg na zakup 186 tramwajów. Trzymamy kciuki za drugą linię metra.

dziuniek31: Witam. Wróciłem z Anglii w czerwcu 2008 i powróciłem do zawodu taksówkarza warszawskiego. Niestety przewozy nas wykańczają. Kiedy to się skończy?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Zgłosiłam zmianę ustawy do ministra infrastruktury. Projekt zmiany już jest w Sejmie. Proszę trzymać kciuki żeby w tej postaci – korzystnej dla taksówkarzy – został uchwalony.

lolipop: Pani Prezydent, czemu polityka malowania transportu publicznego w Warszawie jest taka niespójna?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Autobusy pomalowane są jednolicie. Tramwaje też wkrótce będą jednolite i bez reklam.

mpretm: Druga linia metra. „w kampanii mówiłam, że będzie raczej później” Pytanie Gazety Wyborczej, wrzesień 2006: „Kiedy Warszawa będzie gotowa na otwarcie drugiej linii metra?” Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO): - „Komisarz mówi o roku 2012 jako swoim celu. To bardzo ambitny termin ale my go dotrzymamy”.

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Myślę, że gdyby nie powtórka przetargu byłoby to realne.

INFRASTRUKTURA MIEJSKA

cubikon: Witam. Konfrontując naszą stolicę z wzorcami europejskimi, kłujący w oczy jest brak koordynacji służb usprawniających miejską infrastrukturę, świeżo wyremontowane ulice są rozkopywane a jakość późniejszych napraw jest na żenująco niskim poziomie. Co można zrobić by służby ze sobą współpracowały? Dziękuję

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Koordynacja remontów z Przedsiębiorstwem Wodociągowym i Ciepłowniczym jest coraz lepsza, ale niestety ze względu na stare rury, jedne i drugie, zdarzają się częste awarie. Te remonty, które da się przewidzieć i nie są skutkiem awarii staramy się koordynować.

Radosław: Szansą na dogonienie Londynu jest chociażby budowa kompleksu przy ulicy Konwiktorskiej 6. Co pani o tym sądzi ?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Jeśli będą wiarygodni inwestorzy to jesteśmy otwarci.

orangy: Pani Prezydent, czy nie ma żadnej możliwości na to, żeby remontowanie budynków nie należących do miasta było na trochę wyższym poziomie? Zabytki są remontowane na dobrym poziomie, ale bloki i kamienice nie wpisane do rejestru są niszczone przez remonty. Bardzo często budynki w reprezentacyjnych punktach Warszawy (jak choćby niedawno remontowana część budynku przy rondzie de Gaulle'a) są pomalowane w bardzo jaskrawe i niezgodne z oryginałem kolory. W takich miejscach powinno miastu bardziej zależeć na estetyce i jakoś kontrolować spółdzielnie, czy prywatnych właścicieli.

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Stołeczny konserwator stara się pilnować gdy budynki są zabytkami (np.: kamienica Wedla na Puławskiej).

orangy: Pani Prezydent! Jedną z wielu, ale bardzo ważną, różnicą jaką odczuwa się po powrocie do Polski i Warszawy z zagranicy, jest brak dbałości o estetykę. Jasne jest że nie stać nas na wiele inwestycji na które stać miasta zachodniej Europy, ale czy naprawdę nie jest nas stać na aktywną politykę w dziedzinie estetyki miasta? To było pytanie retoryczne, teraz pytania konkretne: co Pani jako prezydent zamierza zrobić aby skończyć praktyki oszpecania budynków w centrum miasta tandetnymi pseudomodernizacjami (jaskrawożółte tynki jednej z firm) – ostatnie przykłady to remonty przy ul. Marszałkowskiej i w Alejach Jerozolimskich, kiedy w końcu Ratusz zmusi własną agendę – ZDM do rezygnacji z ohydnych „patriotycznych” słupków i doprowadzi do ujednolicenia wiat przystankowych, kiedy miasto w końcu zrobi coś konkretnego z banerami na elewacjach (podpowiadam – można je dodatkowo opodatkować podatkiem miejskim jako budowle). I proszę nie odpowiadać, że „w odpowiedzi rozwiniemy szeroko front inwestycyjny”.

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Słupki są stopniowo wymieniane jak np. w Alejach Ujazdowskich, wiaty również od Krakowskiego Przedmieścia. Sprawa banerów wymaga zmiany ustawy, już je zaproponowaliśmy. Jest bardzo dużo kwiatów o które dbamy. Cudzoziemcy oceniają Warszawę jako miasto czyste.

pawel.p: Co Pani Prezydent uważa, że należałoby uczynić, by Warszawa stała się miastem atrakcyjnym z perspektywy pieszego? Póki co, istotnie brakuje miejsc, w których można miło spędzić czas i rozkoszować się miastem. Zamiast nich w wielu miejscach, znajdują się banki. Czy miasto zastanawia się nad rozwiązaniem tego problemu?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Polecam nieśmiertelny Trakt Królewski. W tej chwili jest on odnowiony włącznie z Łazienkami, Agrykolą i Parkiem Kultury. W przyszłości będzie Francuska, Plac Grzybowski, Plac Trzech Krzyży no i oczywiście różne lokalne miejsca w dzielnicach, jak np.: okolice Cytadeli na Żoliborzu.

PROGRAMY DLA MIGRANTÓW POWROTNYCH

obserwator: Czy ratusz rozważa może pomysł, aby „ściągać” do Warszawy tych Polaków, którzy już coś osiągnęli w Londynie, na Zachodzie? Chodzi o jakiś specjalny program, zachęt dla takich osób, których umiejętności mogą się przydać stolicy.

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Ci co już coś osiągnęli powinni się starać o pracę w firmach prywatnych, których jest więcej. Staramy się też o środki z Unii Europejskiej przeznaczone tylko dla osób powracających z emigracji na szkolenia i dotacje na założenie własnej firmy. Realizujemy już szerszy podobny program więcej: www.stolicabiznesu.warszawa.pl

agrawa: Czy w urzędzie miasta jest jakaś komórka, która pomaga wracającym z zagranicy? Np. przy meldunku, mieniu przesiedleńczym? Czy przeciwnie – powracający są obsługiwani tak samo jak mieszkańcy?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Wiem, że dobrą informacją w tych kwestiach służy portal Powroty.gov.pl. Wydziały obsługi mieszkańców w każdej dzielnicy również dobrze funkcjonują.

spinka: Czy myśli Pani o zorganizowaniu jakiegoś specjalnego eventu dla tzw. starej emigracji – ludzi, którzy już nigdy do Polski nie wrócą, ale cały czas mają ją w sercu, mówią o niej, promują za granicą, stawiają pomniki zaginionym bohaterom narodowym... Czy myśli Pani o takiej integracji?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Dla grupy kombatantów ważnym momentem są spotkania z okazji rocznic. W tym roku z okazji 65 rocznicy Powstania Warszawskiego przyjechał na nasze zaproszenie 100 osób. Sądząc po listach, które od nich otrzymałam byli bardzo zadowoleni. Statutową działalność w tym aspekcie prowadzi Wspólnota Polska.

ŻYCIE W WARSZAWIE

Turgieniew junior: Witam. Jak rozumiem ta średnia płaca 4,5 tys. to brutto. Mam jednak pytanie do Pani jako ekonomistki, co sprawia, że życie w Warszawie jest tak ekstremalnie drogie w porównaniu do pensji, nawet jeżeli zarobi się to 4,5 tys. brutto. Ceny wynajmu pokoi i mieszkań a także kupna są wyższe niż w Berlinie, ceny żywności zbliżone, a o pensjach - wiadomo. Skąd ta różnica, skoro ceny nieruchomości powinny być jakąś wypadkową cen życia i dochodów. Chyba to jest najbardziej zniechęcające przed powrotem.

Hanna Gronkiewicz-Waltz: W Berlinie jest większa podaż niż popyt na mieszkania, co jest efektem zjednoczenia Niemiec. Sądzę jednak, że transport publiczny i wiele innych usług w Warszawie jest tańszy.

agrawa: Czy ratusz robi coś dla młodych, np. 19-latków, którzy są jeszcze przed podjęciem decyzji: jechać czy szukać możliwości w Warszawie? Jeszcze można ich tu zatrzymać...

Hanna Gronkiewicz-Waltz: 19-latków zachęcamy do dalszej nauki w Warszawie. Mamy najlepsze uczelnie wyższe i ponad 300 tys. studentów. Można studiować i pracować jednocześnie, robią tak moi studenci. Ja nie zniechęcam do spędzenia jakiegoś czasu za granicą bo to też jest ważne doświadczenie dla młodego człowieka.

johnmurrow: Czy rozmawiają Państwo z powracającymi na temat dobrych rzeczy, które zobaczyli za granicą, jak np. darmowa antykoncepcja, możliwość korzystania z bibliotek bez obowiązku meldunku w mieście, możliwość ładowania kart miejskich przez Internet? Wiele z nich można by wdrożyć w naszym mieście, wymagania mieszkańców będą rosły. Czy bierze Pani to pod uwagę?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Po moim pobycie 4 letnim w Londynie wydaje się, że niektóre rzeczy łatwiejsze są tam a inne w Warszawie (mimo wszystko ceny mieszkań, transport publiczny i ceny innych usług), ale staramy się zdynamizować sprawy technologiczne jak np. możliwość płatności za bilet komunikacji przez telefon komórkowy. Moje doświadczenia z Londynu dotyczące procedury założenia anteny satelitarnej na dachu (wiele miesięcy) oraz naprawy kranu (wiele miesięcy) nie wpędziły mnie w kompleksy jako Polki.